<< Kieszonkowy prysznicCzytnik e-ink HD >>
Adam napisał kilka słów na temat imprezy i turniejów, ale jak wyglądało to od środka? Specjalnie dla Was wybraliśmy się do Poznania by na własne oczy sprawdzić czy elektroniczny sport w Polsce rzeczywiście rozwinął się tak bardzo jak się mówi.
Odpowiedź była dla nas jasna w minutę po wejściu do hali - jak najbardziej tak! Pamiętam czasy gdy targi “growe” w Polsce wywoływały uśmiech na twarzy. Niestety był to uśmiech politowania. O cyber sporcie nikt nawet nie marzył. Teraz poważne firmy zaczynają zarabiać na wirtualnych atletach, a jeśli tak to pojawiają się oczywiście pieniądze. I bardzo dobrze! Na imprezach takich jak ESWC można już po prostu dobrze się bawić. Wejściówka kosztowała tylko 6 złotych. Za taką kwotę można było pograć w masę nowych tytułów, zobaczyć przedpremierowo Mass Effect i Turoka na PC, Battlefield Bad Company na PS3, pograć w GTA IV, Guitar Hero, poskakać na macie do tańczenia dla Wii… Przy okazji spotkaliśmy się na pięć minut z Maciejem Sachmacińskim z CD Projektu, który opowiedział nam o polskiej wersji Mass Effect PC.
Nie odpowiadamy za komentarze internautów
Brak komentarzy.
Bądź pierwszy i dodaj komentarz!
Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze